Skrybowie w prekolumbijskiej Mezoameryce

Zapotecy określali pisanie słowem tozeeaquichi czyli „umieszczać na papierze”. Na pisarzy mówili huezeequichi co jest połączeniem słów „osoba” i „papier”[250]. Zachowało się niewiele informacji o ich edukacji. Prawdopodobnie uczyli się w jednym z kilku typów szkół prowadzonych przez Zapoteków[251].

Mixtekowie rzemieślników lub artystów określali mianem tay huisi (tay czyli „ludzie”, huisi czyli „handel” lub „rzemiosło”). Malarzy nazywali tay huisi taca (taca wywodzi się od „malować”) , a tay toatutu wytwórców papieru i książek. Skrybę określano mianem huisi tacu, co znaczy „ten, którego pracą jest pisanie”. Huisicara nazywano najlepszego malarza lub pisarza, huijca dzicudusa tacuta określano dobrego malarza lub pisarza, a na „tego, który najlepiej stosuje kolory” mówiono huisica nootacuta[252]. Mixtekowie wierzyli, że proces malowania/pisania wiązał się z natchnieniem Pierzastego Węża. Uważali oni, że zapoczątkował on dynastię władców i był opiekunem m.in. skrybów[253].

Wśród Azteków, osobę zajmującą się wypełnianiem ksiąg pismem nazywano tlacuilo lub tlacuiloani[254]. Obydwa słowa związane są z wyrazem tlacuilolli oznaczającym „tekst pisany”[255]. Wśród tlacuiloque wyróżniano kilka grup. Część z nich specjalizowała się w dekorowaniu ścian, rzeźb oraz innych obiektów. Prawdopodobnie odrębny korpus skrybów zajmował się pisaniem sprawozdań sądowych pod kierunkiem kapłanów lub przedstawicieli administracji państwowej. Byli też pisarze, którzy samodzielnie tworzyli malowane księgi[256]. Skrybę zajmującego się pisaniem manuskryptów historycznych określano xiuhtlacuilo, co można przetłumaczyć jako „ten który pisze annały” lub „historyk”, czy „kronikarz”[257].

Pisanie i malowanie Majowie określali słowem tz’ib[258]. W okresie klasycznym skryba pokrywający hieroglifami naczynia i kodeksy określany był mianem aj iz’iib, czyli „ten, który maluje”[259] lub its’at[260]. Bogiem majańskich pisarzy był Itzamna – bóg stwórca, wynalazca pisma[261].

Pochodzenie pisarzy

Zazwyczaj uważa się, że wśród Majów, Azteków i Mixteków skrybowie wywodzili się z wyższych warstw społecznych[262]. Francisco de Burgoa napisał, że wśród Mixteków czytania historii zawartych w malowanych księgach uczono dzieci pochodzące ze szlacheckich rodów oraz te, które miały zostać w przyszłości kapłanami[263]. Elizabeth Hill Boone twierdzi jednak, że w przypadku azteckich tlaquiloque mogło być inaczej. Zauważyła, że w źródłach etnohistorycznych pisarze przedstawiani są zarówno jako rzemieślnicy jak i artyści. Akcentuje się ich umiejętności praktyczne i zręczność. Bernardino de Sahagún opisując skrybów, zaznaczył że pisanie tuszem było ich specjalnością. Określił ich jako artystów i rzemieślników używających węgla drzewnego, malarzy przygotowujących farby i pigmenty, posługujących się kolorami[264]. Zaliczył ich też w poczet innych artystów, tworzących specjalnie dla elit. Przedstawiając zawody jakie wykonywali Aztecy, wśród opisanych jako „inne sposoby umożliwiające utrzymanie”, oprócz cieśli, kamieniarzy, murarzy, śpiewaków, ludzi wiedzy, lekarzy wymienił też skrybów. W innym miejscu, wyszczególniając artystów, zaliczył do nich pisarzy. W Kodeksie Mendozy, autor prezentując zawody, których uczyli ojcowie swoich synów, wśród cieśli, szlifierzy cennych kamieni, złotników, wytwórców ozdób i przedmiotów użytkowych z piór wymienił również malarzy. W tym samym dokumencie, wizualizując noworodki z insygniami przypisanego im zajęcia, umieszczono malunki cieśli, osób specjalizujących się w tworzeniu przedmiotów z ptasich piór, malarzy, złotników i wojowników. Mapa Tlotzin, prezentująca m.in. specjalności rzemieślników w Texcoco w czasie rządów Nazehualcoyotla, na pierwszym miejscu przedstawia malarza, a za nim wytwórcę barwników, osobę zajmującą się mozaikami, złotnika, wytwórcę ozdób i przedmiotów z piór, szlifierza i cieślę. Skryba pokazany jest tutaj z dwoma miseczkami zawierającymi czerwony i czarny tusz. Wszystkie wizerunki pisarzy prezentują ich jako skrybów, a nie malarzy ścian czy rzeźb. Zwykle trzymają oni w rękach prostokąt ozdobiony symbolem dnia, co może sugerować, że jest to dziennik lub almanach. Powyższe przykłady wskazują, że chociaż malowanie ksiąg uważano za rękodzieło to tlacuiloque opisywani przez Bernardino de Sahagúna, Kodeks Mendozy, czy Mapę Tlotzin są traktowani bardziej jak przedstawiciele ludu niż szlachty. Mimo tych spostrzeżeń nie brakuje informacji w źródłach, że skrybowie mogli być reprezentantami warstw wyższych. Np. w Kodeksie Xolotla przywódca grupy nazywanej Tlailotlaque, czyli „tymi , którzy wrócili” oraz jego trzeci syn zostali rozpoznani jako pisarze. Fernando de Alva Ixtlilxochitl, który zawarł informacje z Kodeksu Xolotla w swojej historii napisał, że grupa ta była potomkami Tolteków i przybyła do Doliny Meksyku od Mixteków. Uważał ich też za doskonałych malarzy i historyków. Za świetnych autorów i znawców dziejów uznał też władcę Texcoco Nezahualcoyotla oraz Itzcoatla i Xiuhcozcatzina – synów władcy Azteków Huitzilihuitla[265]. Znany jest także władca leżącego w Dolinie Meksyku miasta Tlalmanalco, noszący tytuł „władca skryba” lub „władca skrybów” – tlacuilotecuhtli, który przejął władzę po przegnaniu członków lokalnej dynastii rządzącej[266].

Diego Dúran i Fernando de Alva Ixtlilxochitl wspominają że u Azteków zawód skryby i historyka był dziedziczny. Niektórzy z malarzy manuskryptów pochodzący z czasów przed podbojem, po konkwiście byli specjalnie identyfikowani w dokumentacji sądowej jako synowie ważnych kapłanów, których prawdopodobnie obdzielono także książkami. Mieli oni być tak jak ich ojcowie kapłanami i malarzami, ale ze względu na podbój tak się nie stało[267]. Również u Majów pisaniem mogli zajmować się kapłani. Dowodzi tego wzmianka Diego de Landy w Relación de las cosas de Yucatán, mówiąca że część osób zajmujących się posługą w ich świątyniach pisała uczone księgi[268].

Z powyższego wynika ponadto, że nierzadko osoby nie będące nominalnie skrybami potrafiły także pisać[269]. Potwierdza to sporządzony przez Bernardino de Sahagúna opis tlamatinime, czyli azteckich mędrców zamieszczony w Libro de los coloquios[270], w której spisano dialogi prowadzone przez zakonników franciszkańskich z przedstawicielami intelektualnych elit azteckich: …którzy czytają i opowiadają to co przeczytali.
Ci, którzy przewracają z szelestem stronice kodeksów,
i władają czarnym i czerwonym, atramentem.
[271]

Kształcenie pisarzy

Azteccy skrybowie uczyli się w szkołach nazywanych calmecac („rząd domów”). Uczęszczały do nich dzieci z rodzin należących do wyższych warstw społecznych[272]. Bernardino de Sahagún napisał, że przyjmowano tam także tych którzy sobie tego życzyli, co pozwala wysnuć wniosek, że nauka w tych szkołach nie była niedostępna dla dzieci pochodzących z rodzin niżej usytuowanych w hierarchii społecznej[273]. Znajdowały się one przy świątyniach w Tenochtitlanie. Program nauczania obejmował prawdopodobnie astrologię, wróżenie z gwiazd, przepowiednie, kalendarz, pisanie, historię[274]. Bernardino de Sahagún zanotował, że w calmecac uczono chłopców i dziewczynki zapisywać w księgach hymny ku czci bogów oraz że szczególny nacisk kładziono na naukę związaną z dziennikami, rocznikami i księgami snów[275]. Drugim rodzajem azteckich szkół były „domy młodzieży” (telpochcalli dla chłopców i ichpochcalli dla dziewcząt[276]). Przeznaczone były dla dzieci z rodzin wchodzących w skład niższych warstw społecznych. W placówkach tych zapoznawano z ceremoniami religijnymi, uczono etykiety i odpowiedniego zachowania. Dziewczynki były wysyłane do ichpochcalli gdy zostały oddzielone od chłopców. Stare kobiety uczyły je tkactwa i innych umiejętności uznawanych za odpowiednie dla dobrych żon i matek. Większość oficerów wojskowych wywodziła się z telpochcalli natomiast calmecac przygotowywało swoich uczniów do objęcia w przyszłości ważnych stanowisk np. w administracji państwowej lub religijnych, które piastując dobrze było umieć czytać i posługiwać się pismem[277]. Francisco Javier Clavijero napisał, że w imperium azteckim najważniejsza szkoła, w której uczono malowania znajdowała się w Texcoco[278].

Naukę pisania wśród Majów obrazuje scena z datowanego na późny okres klasyczny naczynia. Przedstawia ona uczniów siedzących parami, a przed każdą z nich nauczyciela pomagającego sobie pędzelkiem i mającego charakterystycznie zatknięte dodatkowe pędzelki w nakrycie głowy[279]. Podpisy artystów wykonujących gliniane naczynia, na których umieszczano teksty hieroglificzne wskazują, że osoby piszące mogły należeć do elit rządzących[280].

Status skrybów

Inga Clendinnen napisała, że skrybowie byli najbardziej szanowanymi azteckimi artystami, gdyż – jak stwierdziła – sądzono, że najlepiej odwzorowywali działalność bogów[281]. Zazwyczaj prezentowani są jako mężczyźni ale istnieje jeden przykład, pochodzący z szesnastowiecznego Kodeksu Telleriano-Remensis przedstawiający jako pisarkę młodą kobietę, żonę władcy Huitzilihuitl[282]. Bernardino de Sahagún dobremu skrybie przyporządkował takie cechy jak uczciwość, rozważność, dalekowzroczność oraz skłonność do zadumy. Ponadto zanotował, że jest on osobą, która potrafi malować cienie, ślady stóp, twarze, włosy, kwiaty, ogrody. Efekty jego pracy uważał za dzieła sztuki. Wg mnicha zły skryba charakteryzował się tym, że był nierozgarnięty, odpychający, irytujący i nieuczciwy. Malował mało błyskotliwie, źle dobierając kolory. Jego rysunki były rozmazane i zniekształcone gdyż pracował impulsywnie, pośpiesznie i bez namysłu[283].

Jako ludzi obcujących z uczonymi księgami, skrybów zaliczano do grona osób posiadających ponadprzeciętną wiedzę. Może o tym świadczyć informacja, że rządzący Tenochtitlanem w czasie pierwszych kontaktów z Hiszpanami, Motecuhzoma starał się uzyskać informacje o nich od pisarzy. Gdy w czerwcu 1518 r. wschodnie wybrzeża Meksyku badała wyprawa Juana de Grijalvy – wg niektórych relacji – Motecuhzoma chcąc się dowiedzieć czegoś więcej o przybyszach, wezwał do siebie najlepszego w Tenochtitlanie tlacuilo. Władca próbował dowiedzieć się od przybyłego artysty o imieniu Tocual oraz za jego pośrednictwem od osób wykonujących to samo zajęcie czy nie znaleźli w księgach jakichś dodatkowych wiadomości na temat Hiszpanów. Skryba namalował także na podstawie relacji kontaktującego się z Hiszpanami dostojnika noszącego imię Tlillancalqui wizerunki Europejczyków oraz statku, którym podróżowali[284]. Skrybowie towarzyszyli poselstwom Motecuhzomy do zmierzającego do Tenotichtlanu Hernanda Korteza. Ich obowiązkiem było sporządzanie malowanych przedstawień tego co widzieli. O ich wysokim kunszcie świadczy dość zabawna sytuacja do jakiej doszło w wyniku dostrzeżenia przez przebywających na dworze władcy Azteków dostojników, oglądających portret przywódcy konkwistadorów, że jest on bardzo podobny do jednego z nich. Motecuhzoma mając to na uwadze, wysłał tego szlachcica jako swojego przedstawiciela z następnym poselstwem do Hernanda Korteza. Jego pobyt w obozie konkwistadorzy komentowali żartobliwie Kortez tu, Kortez tam[285].

Narzędzia pracy

Wg wczesnych hiszpańskich źródeł pisano głównie za pomocą cienkich pędzelków. Na przedstawieniach skrybów w kodeksach można dostrzec, że Mixtekowie i Majowie malują pędzelkami, a Aztekowie czymś co wygląda jak trzcinowe pióro[286]. Włosie pędzelków mogło być wykonane z króliczej sierści[287]. Bernardino de Sahagún napisał, że skrybowie przed zmianą koloru, którym pisali, czyścili używany pędzelek ustami. Mogło to mieć niekorzystny wpływ na ich zdrowie, szczególnie w przypadku stosowania barwnika żółtego zrobionego z zawierającego arszenik aurypigmentu[288].