Przechowywanie dokumentów w prekolumbijskiej Mezoameryce

Wiadomo, że w okresie wczesno kolonialnym wiele dokumentów Zapoteków było przechowywanych w bibliotekach nazywanych przez nich lichi quichi („dom książek”)[289]. Archiwa i biblioteki istniały również w państwie Azteków[290]. Zostały one zniszczone w trakcie konkwisty. Nie są znane żadne zbiory, które przetrwałby XVI wiek[291]. Największa biblioteka znajdowała się prawdopodobnie w Texcoco. Zbudowana była z kamienia. Niektórzy twierdzą, że zgromadzono w niej tysiące rękopisów. Bibliotekę w języku nahuatl nazywano amoxcalli co znaczy „dom książek” (od amoxtli czyli „kodeks” i calli czyli „dom”) oraz amoxpialoyan („gdzie trzymane są książki”) i amoxtlatiloyan („gdzie książki są strzeżone”)[292]. Azteccy kapłani przechowywali zbiory w specjalnych pomieszczeniach znajdujących się przy świątyniach[293]. Kodeksy były trzymane prawdopodobnie każdym sanktuarium, aby można było z nich skorzystać w dowolnej chwili[294]. Również kapłani Majów zajmowali się opieką nad powierzonymi im zbiorami. Diego de Landa napisał, że niektórzy z nich odpowiedzialni byli za dostarczanie ksiąg do podległych im wiosek[295]. Na dworach władców znajdowały się archiwa, w których przechowywano dokumenty związane z funkcjonowaniem państwa. Bernal Diaz del Castillo napisał w swojej książce, że najważniejsza osoba służąca na dworze Motecuhzomy zapisywała wszystkie jego dochody w papierowej księdze. Wspomniał również, że w obrębie pałacu znajdował się specjalny budynek, który w całości przeznaczony był do przechowywania tego rodzaju dokumentów[296]. Fernando de Alva Ixtlilxochitl wspomniał, że w Texcoco znajdowało się obszerne archiwum królewskie[297]. Wielką wagę do rękopisów przywiązywali także władcy Majów. Wg Diego de Landy najważniejszą rzeczą zabieraną przez nich do nowych siedzib były manuskrypty[298].

Aztecy posiadali również prywatne kolekcje rękopisów. Diego Dúran i Fernando de Alva Ixtlilxochitl pisali, że księgi ojców były dziedziczone przez ich synów[299]. Po konkwiście tubylczy historycy wspominali, że starożytne historie obrazkowe były im przekazywane przez przodków. Potomkowie starych rządzących rodów byli dumni z posiadania przechodzących z pokolenia na pokolenie malowanych ksiąg[300]. Aztekowie nazywali właścicieli ksiąg i osoby je studiujące tlamatinime, co znaczy „ci którzy coś wiedzą” i odnosi się do uczonych, mądrych kobiet i mężczyzn oraz mędrców[301]. Tlamatini był osobą dobrze wykształconą, kimś w rodzaju naukowca, znawcą wiedzy zawartej w malowanych księgach, doradcą i nauczycielem. W źródłach tlamatinime charakteryzowani są jako osoby posiadające księgi. Brakuje jasnych informacji, czy sami zajmowali się malowaniem ksiąg, których byli posiadaczami. Wiadomo natomiast, że na pewno mieli wpływ na ich zawartość oraz wytwarzanie[302]. Mędrcy, z którymi Aztekowie zetknęli się w mitycznym Tamoanchan nazywani byli amoxhuaque, czyli „posiadacze ksiąg”[303]. Bernardino de Sahagún przetłumaczył ten termin jako „uczeni w starożytnych malunkach”. Napisał on również, że tlamatinime byli autorytetami i strażnikami tradycji oraz doradzali i wskazywali jak postępować[304].

Mixtecy również posiadali prywatne kolekcje ksiąg. Francisco de Burgoa napisał, że w pałacach ich dostojników dokumenty historyczne trzymano rozwieszone na ścianach[305]. Jedna z kolonialnych relacji z ziem Mixteków opisuje publiczny odczyt, któremu towarzyszyła prezentacja malowanych ksiąg rozwieszonych na ścianach królewskiego pałacu oraz muzyczny akompaniament. Z tej tradycji może wynikać, że mixteckie słowo tutuyondaayaa określające śpiewaka, jednocześnie znaczy „ten który ma księgę pieśni/papier”[306].

O tym jak poważane były „domy książek” w azteckim świecie świadczy przytoczony poniżej fragment poematu. Ok. 1490 r., Tecayehuatzin – władca Huexotzinco – zaprosił do swojego pałacu poetów i mędrców aby rozprawiać o istocie poezji. Podczas spotkania jeden z przybyłych, Ayocuan wygłosił pochwałę miasta, w którym odbywało się spotkanie, uznając w niej bibliotekę za świątynię:
Niby kwiaty
rozpościerają się kobierce z piór quetzala
w domu, gdzie znajdują się malowane księgi.
W taki sposób czci się na ziemi i w górach,
tak czci się Boga Jedynego.
Niby wspaniałe strzały
wznoszą się twoje świątynie.
Także dom, w którym znajdują się malowane księgi,
jest twoim domem, Boże Jedyny![307]