Prekolumbijskie księgi mezoamerykańskie

Ze względu na styl pisma, jednym z określeń jakich używali Hiszpanie odnosząc się do tubylczych manuskryptów było słowo pinturas, które znaczy „obrazy”[88]. Do wytwarzania ich używano przede wszystkim papieru, w mniejszym zaś stopniu skór, tkanin wyrabianych z bawełny lub włókien agawy (sporządzane na nich dokumenty nazywane były przez Hiszpanów lienzos, co znaczy „płótna”). Skórzane księgi najczęściej składano jak harmonijkę, rzadziej pionowo albo poziomo lub jak serwetkę. Były także zwijane. Papierowe przechowywano w formie zwojów lub pojedynczych wielkich arkuszy składanych lub nie[89]. Kodeksy pochodzące z czasów kolonialnych, uważane za wzorowane na prekolumbijskich przybierały formę harmonijki, pojedynczych kart, rulonów lub długich pasów (nazywanych przez Hiszpanów tira)[90]. Mogły być chronione przez dwie drewniane deseczki, które czasem zdobiono futrem jaguara lub mozaiką wykonaną np. z turkusów czy piór[91]. Kartki pokrywano znakami z jednej lub obu stron. Badania zachowanych ksiąg prekolumbijskich oraz powstałych w okresie kolonialnym a także hiszpańskojęzycznych źródeł wskazują, że indiańskie kodeksy zawierały wiadomości o świętach, ceremoniach, rytuałach, wierzeniach, sposobach wróżenia, metodach leczenia, roślinach, zwierzętach, sposobach uczenia się czytania kodeksów, posiadłościach ziemskich. Zamieszczano w nich poezję, pieśni, historię, genealogię, mapy i kalendarze rolnicze[92]. Większość znaków w mezoamerykańskich skryptach charakteryzuje się przejrzystym przedstawieniem i stylistycznie nawiązuje do lokalnych kanonów malarskich[93].

Do dzisiejszych czasów, w formie umożliwiającej odczytanie zawartych w nich treści zachowały się tylko prekolumbijskie dokumenty Mixteków, Azteków i Majów. Uznaje się, że powstały one w późnym okresie postklasycznym (lata 1250– 1519)[94]. Dzisiejsze nazwy tych rękopisów pochodzą od nazwisk ich właścicieli, odkrywców, patronów, a także od domniemanej proweniencji, miejsca przechowywania lub są związane z wypełniającymi je treściami. Ze względu na tematykę dzielą się na historyczne, rytualno-kalendarzowe i ekonomiczne. Wiadomości źródłowe oraz badania manuskryptów powstałych w czasach wczesno kolonialnych pozwalają na wysnucie wniosku, że funkcjonowały także dokumenty kartograficzne, kartograficzno-historyczne i genealogiczne[95]. Badania materiałów użytych do wytworzenia indiańskich manuskryptów, do niedawna były ograniczone przez utrudnienia w uzyskaniu zgody na pobranie materiału do analiz, wynikające z kruchości i drogocenności będących przedmiotem zainteresowania obiektów. Pozyskiwane próbki miały często postać uniemożliwiającą przeprowadzenie pełnych testów. Z obawy przed uszkodzeniem dokumentów nie pozwalano również na stosowanie niektórych metod analitycznych[96]. Metodą inwazyjną zbadano do tej pory prekolumbijskie dokumenty takie jak Kodeks Madrycki, Kodeks Drezdeński, Kodeks Paryski, Kodeks Colombino, Kodeks Becker I, Kodeks Cospi[97]. Rozwój technologiczny sprawił, że od niedawna możliwe stało się bezinwazyjne analizowanie składu chemicznego. Opierając się na nowoczesnych rozwiązaniach w tej dziedzinie, powstał projekt w ramach którego poddawane są badaniu prekolumbijskie księgi mezoamerykańskie. Sondowanie polega na wykorzystaniu należącego do CNR-ISTM[98] i Eccellenza SMAArt[99] mobilnego laboratorium (MOLAB), wyposażonego w zintegrowany system różnego rodzaju urządzeń analitycznych, głównie spektroskopowych pozwalających przeprowadzić m.in. fluorescencję rentgenowską, spektroskopię fourierowską, spektroskopię UV-VIS i spektroskopię Ramana. Prace prowadzone są w miejscu przechowywania obiektu. Testowaniu pierwszy został poddany Kodeks Cospi w 2005 r.[100] Do dziś przeprowadzono jeszcze badania Kodeksu Fejérváry-Mayer oraz Kodeksu Madryckiego.