Papier w prekolumbijskiej Mezoameryce

Nie wiadomo dokładnie kiedy w Ameryce Środkowej wynaleziono technikę wyrabiania papieru. Wielu badaczy przekonuje, że pierwsi wytwarzali papier Majowie z Jukatanu. We wczesnej historii wyrabiali oni materiał na ubrania z wewnętrznych warstw kory drzew. Wiele grup z tego regionu i obszarów sąsiednich używało tunik zrobionych z tego surowca. W pewnym momencie wytwarzanie materiału na ubrania przeistoczyło się w wyrób papieru. Jest możliwe, że mający z Majami kontakty Toltekowie lub ludy pretolteckie rozpowszechniły tę umiejętność na centralnym płaskowyżu. Znajomość historii Tolteków jest bardzo słaba, ale niektórzy przypuszczają, że ok. 600 r. n.e. społeczność pretoltecka posiadała świętą księgę, w której zamieszczono Historię nieba i ziemi. Jedna z teorii dotyczących zaprzestania w IX w. stawiania przez Majów kamiennych steli z datami ważnych wydarzeń tłumaczy ten fakt rozpowszechnieniem się w tym czasie wśród nich papierowych ksiąg, w których można było pisać dużo więcej i łatwiej[224].

Surowce służące od wyrobu papieru

Pietro Martyr d’Anghiera w piśmie do papieża Adriana zauważył, że indiańskie księgi wykonane są z materiału uzyskiwanego spod kory drzew[225]. Papier wyrabiano z wewnętrznych warstw kory drzew z rodziny morwowatych (Moraceae), do której należą figowce (fikusy) i morwy (Morus) oraz liści sukulenta agawy (Agave americana)[226]. Niektórzy badacze uważają, że do wyrobu papieru używano w mniejszym stopniu także liści niektórych gatunków palm, bawełny, substancji wytwarzanych przez gąsienice, pokrzyw, soku z bananowca, wewnętrznej warstwy kory drzewa kauczukowego oraz mieszanki włókien z palmy, juki i anacahuite (Cordia boissieri)[227]. W 1912 r. przeprowadzone przez Rudolpha Schwede badania mikroskopijne i chemiczne zachowanych przedkolumbijskich kodeksów Majów i kilku innych fragmentów papieru wykazały, że były one zrobione z kory fikusa. W 1916 r. znany badacz Ameryki Środkowej Eduard Seler poprosił Rudolpha Schwede o mającą zweryfikować wyniki wcześniejszych testów analizę dostarczonych 21 fragmentów papieru. Okazało się, że oprócz jednego, wykonanego z agawy, wszystkie zrobiono z kory fikusa[228]. Amerykański antropolog Frederick Starr, który na początku XX w. przemierzał Meksyk w poszukiwaniu wytwórców tradycyjnego papieru stwierdził, że Indianie Otomi używają do wyrobu jego ciemnej, purpurowej odmiany kory drzewa xalama, a do białej kory moral. Nie potrafił jednak określić jakie to dokładnie gatunki. Późniejsi badacze zidentyfikowali je jako fikusa i morwę[229].

Kodeksy Zapoteków wytwarzane były m.in. z papieru pozyskiwanego z roślin nazywanych quiychipeyo lub quichiyagapeo – od quiychi czyli „papier” i yago czyli „drzewo” lub „roślina”[230]. Aztecy wyrabiali papier z wewnętrznych warstw kory dziko rosnących drzew figowych takich jak np. Ficus benjamina, Ficus involuta[231], Ficus bonplandiana czy Ficus cotinifolia[232]. Księgi Majów również wykonano z papieru wytworzonego z surowca pozyskanego z drzewa figowego (m.in. z Ficus cotinifolia i Ficus padifolia)[233], nazywanego przez nich kopo[234]. Jak zostało już wcześniej wspomniane, Mixtecy określali słowem tutu zarówno papier jaki i książki[235]. Podobnie Aztecy nazywali je jednym słowem amatl[236]. Majowie mówili na papier huun[237].

Sposoby wytwarzania papieru

Francisco Hernández opisując w XVI w. w swej książce meksykańskie drzewo amaquáhuitl („drzewo papierowe”) zamieścił dokładny opis procesu wyrobu papieru. Napisał, że występuje ono w górach w okolicach miasta Tepoztlan, gdzie wiele grup robotników zajmuje się wytwarzaniem papieru z tej rośliny. Zauważył, że nie jest on najlepszy do pisania i rysowania, ale świetnie nadaje się na opakowania oraz dobrze spełnia swoją rolę w obrzędach. Pisał, że do jego wyrobu wybierano tylko najgrubsze konary, pozostawiając nowo wyrośnięte. Umieszczano je na całą noc w rzece lub strumieniu aby je rozmiękczyć. Następnego dnia zdzierano z nich korę, którą pozbawiano wierzchniej warstwy, rozciągano i rozbijano uderzając płaskim kamieniem z wyrytymi rowkami, osadzonym w zgięciu dwóch wierzbowych gałęzi stanowiących uchwyt[238]. Aztekowie nazywali ten zabieg amauitequini[239]. Sprawiał on, że surowiec robił się miękki i elastyczny. Następnie cięto go na kawałki, które innym kamiennym narzędziem ponownie ubijano. Powstały papier wygładzano, a na końcu dzielono na arkusze mające ok. 40 cm długości i 30 cm szerokości. Ich grubość była zbliżona do europejskiego papieru, ale meksykański był bardziej zwarty i bielszy, chociaż wg opinii autora opisu, nie tak dobry i gładki jak wytwarzany w Starym Świecie[240].

Aztekowie „prasowali” papier przeznaczony na kodeksy gorącym kamieniem do uzyskania powierzchni najlepiej nadającej się do malowania. Pokrywanie go warstwą białej farby sprawiało, że jego powierzchnia była lepiej chroniona oraz stanowiła odpowiednie tło dla malunków. Stawał się też bardziej trwały. Czasem cienkie arkusze papieru łączono klejem roślinnym[241].

Wykorzystywanie papieru

Księgi wytwarzane z papieru wyrabianego z agawy były mniej popularne. Motolinia napisał, że był on produkowany w Tlaxcali i stamtąd transportowany w inne rejony Nowej Hiszpanii. Konkwistador Bernal Diaz del Castillo, uczestnik zakończonej podbiciem państwa Azteków wyprawy Hernanda Korteza, wspomniał w swojej relacji, że Tlaxcalanie posiadali duże płótna wykonane z agawy henequen (Agave fourcroydes), na których malowali sceny przedstawiające ich walki z Mexicami[242].

Papier służył nie tylko do wyrobu ksiąg. Używano go także podczas ceremonii i z okazji świąt. W prawie każdym azteckim rytuale ozdabiano wizerunki bóstw i przedmioty ceremonialne papierem, nazywanym amatetehuitl. Przed użyciem był on odpowiednio przycinany i powlekany ulli, czyli lepką substancją pochodzenia roślinnego. Często był także barwiony albo malowany kolorami powiązanymi z ceremonią, w której miał zostać użyty[243]. Papierowe przybrania głowy wizerunków bóstw nazywano amacopilli lub amacalli, a przymominające hełmy amatzoncalli[244]. Papierem, którego kolor związany był z bóstwem, któremu składano ofiarę przystrajano mające być pozbawione życia dzieci. W peleryny wykonane z tego materiału ubierano po śmierci wojowników. Ozdabiano nim ciała kobiet zmarłych podczas porodu. Osobom zabitym przez rażenie piorunem kładziono pasma papieru na kark i czoło. Sztandary zrobione z tego surowca nosili w orszakach pogrzebowych władców przedstawiciele wyższych warstw społecznych. Podczas przypadającego na przełom maja i czerwca poświęconego bogom wody święta etzalcualiztli, kapłani i dostojnicy stroili się w pasy oraz kwiaty z papieru. Wiele go wrzucano także do rzek i jezior. W trakcie święta ku czci boga Tezcatlipoki, wyobrażającą go figurę przybierano pasem papieru mającym 33 m długości, a młode kobiety nosiły zrolowane arkusze w wydrążonych trzcinach nazywanych tetéhuitl. Kiedy kapłan zalecał komuś odprawienie pokuty, doradzał mu przyjście do siebie z papierem, kadzidłem oraz ulli i oferował pomoc w prawidłowym przeprowadzeniu rytuału złożenia ofiary z odpowiednim wykorzystaniem tych przedmiotów. Chorzy po powrocie do zdrowia odprawiali ceremonię nextlahualiztli („zapłata w formie papieru”), polegającą na spaleniu papieru z wizerunkiem określonego bóstwa i zakopaniu popiołu w patio[245].

Kojarząc tego typu przykłady z wiadomościami o zapisywaniu przez Azteków w księgach wskazówek dotyczących odprawiania ceremonii Alan R. Sandstrom i Pamela Effrein Sandstrom stwierdzili, że papier był mocno związany z systemem religijnym Azteków w związku z czym służył im do komunikacji z bogami[246].

Wpływ Hiszpanów na użytkowanie papieru przez Indian

W powstałym w latach czterdziestych XVI w. Kodeksie Mendozy zamieszczono wykaz trybutów imperium azteckiego. W dokumencie tym wymieniono 42 miejsca, w których wyrabiano papier oraz zamieszczono informacje, że tylko z dwóch z nich zbierano rocznie 480 tys. arkuszy tego surowca[247]. Po podbiciu państwa azteckiego, Hiszpanie nie widząc możliwości czerpania korzyści z dostarczanego papieru zrezygnowali z tej daniny. W poszczególnych miejscowościach zaprzestawano jego wyrabiania gdyż nie było już na niego zapotrzebowania. Wiązało się to też z polityką Hiszpanów, której jednym z najważniejszych celów było nawrócenie Indian na chrześcijaństwo i zmuszenie ich do zaprzestania tradycyjnych praktyk religijnych. Jako że papier odgrywał w nich dużą rolę, posiadając go narażano się na restrykcje. Umiejętność wytwarzania tego surowca przetrwała jedynie w nielicznych, oddalonych od głównych ośrodków, a przez to trudnych do kontrolowania rejonach, gdzie odprawiano tradycyjne ceremonie, w trakcie których wykorzystywano papier[248].

Nazwy miejscowości związane z papierem

Indianie mezoamerykańscy nazywali określone miejsca nawiązując do wydarzeń historycznych lub mitycznych, które się tam rozgrywały. W środkowym Meksyku do obecnych czasów przetrwało wiele nazw w języku nahuatl związanych z papierem i malowanymi księgami. Nazwa miejscowości Amaculi położonej w stanie Durango pochodzi od słowa amatl oznaczającego „papier” oraz wyrazu cuiloa czyli „malować”. Cuilco położone w Chiapas znaczy „miejsce gdzie oni pisali”. Tlacuiloca w Tlaxcali oznacza „miejsce w którym znajdują się pisarze lub malarze”, Tlacuilotépec – „miasto skrybów”, Amatitán-caz w Puebli – „miejsce gdzie wytwarza się papier”, Amatitlán w stanie Morelos – „miejsce wielu papierowych drzew” lub „wiele papieru”, Amayuca (Amayocan) także w stanie Morelos – „miejsce gdzie jest wytwarzany papier”, Amazonco (Amatzonco) również położone w stanie Morelos – „miejsce włókien do wytwarzania papieru”, Amecameca (Amaquemecan) w stanie Meksyk – „miejsce gdzie nosi się papierowe tuniki”, Amapala (Amatlapala) w Sinaloa – „miejsce arkuszy papieru” lub „miejsce gdzie produkowano wiele papieru”[249].